Ledwo żyję, ale żyję. Paskudne przeziębienie najpierw przycichło, a potem łupnęło mnie ze zdwojoną siłą. Przez kilka dni nie mogłam mówić, i jeszcze dziś w nocy śniło mi się że się duszę (oj, to niespełnione póki co marzenie niektórych ;P) bo przytkało mnie tak że nie mogłam oddychać przez nos. Szybciutko pokażę Wam, tak jak obiecałam, pielęgnacyjnych ulubieńców ubiegłego miesiąca i ruszam do nadrabiania zaległości w czytaniu Waszych wpisów :).
- Świetny płyn do kąpieli :). Wszystkie na pewno znacie już produkty Baby Dream, nie muszę się rozpisywać. Kojący, "miękki" i otulający zapach mnie uzależnił. Ten płyn stawiam na równi z moim ukochanym olejkiem Green Pharmacy.
- Balsam nawilżający Balea. Był o nim oddzielny post pełen zachwytów :))).
- Świetna woda termalna Uriage której nie trzeba osuszać na twarzy. Lubię ja stosować w ciągu dnia i po demakijażu.
- Lacoste - Joy of pink. Owocowy, wibrujący zapach :). Dla mnie pachnie grejfrutowo, słodko-gorzko, jeśli nie znacie koniecznie wywąchajcie w Sephorze :). Świetnie orzeźwia rano.
- Lakier do włosów Tecni art - zabezpiecza włosy przed puszeniem i elektryzowaniem, świetnie się wyczesuje, bardzo dobrze utrwala, nie tworzy kasku. Świetny lakier - niestety cena nie należy do atrakcyjnych :/.
- Świetna odżywka do bardzo zniszczonych włosów z profesjonalnej linii L'Oreal Absolut Repair. Wygładza, nadaje połysk, nie obciąża. Jeśli stosujemy ją regularnie włosy zauważalnie na tym zyskują :). To już chyba moje piąte opakowanie, uwielbiam tę odżywkę :).
- No i moje odkrycie za 7 zł :). Świetny szampon z wyciągiem z lnu Farmona - bardzo Wam polecam!
- Znowu Tołpa ;). Świetny zestaw z serii Lipidro - krem pod oczy i krem do twarzy. Jestem zaskoczona jak dobrze krem do twarzy sprawdza się na mojej trudnej skórze :). Pięknie się wchłania, doskonale nawilża, łagodzi, zabezpiecza przed mrozem. Istny zimowy ideał :). W dodatku kupiłam go w zestawie z mini-płynem micelarnym ( w Rossmannie) :).
Znacie, lubicie, skusicie się ?
K.
Bardzo ciekawy post i przydatny, Ja czekam na swoją paczuszkę z produktami BALEA, chciałabym już je wypróbować, a tym bardziej jak widzę, że ktoś o nich piszę, to mam na nie jeszcze większą chrapkę no i jeszcze zastanawiam się nad kupnem tej wody termalnej skoro piszesz, że jest dobra ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ją lubię bo nie trzeba jej wycierać z twarzy, może sobie spokojnie wsiąkać ;).
UsuńNo ja jak zwykle się skuszę, jakąś słabą silną wolę mam;). Woda termalna usmiecha się do mnie uroczo i piekielna Balea- przez nią zaczynam mieć koszmary.
OdpowiedzUsuńBalea :))) ja zamawiam już hurtem ;P
UsuńZnowu poszalałaś:) Ja już od bardzo dawna nic nie kupiłam z kosmetyków i dalej nie mam zamiaru kupować bo zapasy rosną a ja nie mam gdzie tego przechowywać :)
OdpowiedzUsuńTe mam już trochę, jestem dość grzeczna jeśli chodzi o zakupy ;)!
Usuńuffff, żyjesz! już się zastanawiałam gdzie przepadłaś ;) przeziębieniom już podziękujemy!
OdpowiedzUsuńmuszę koniecznie wypróbować wodę Uriage, moja Avene właśnie dogorywa. No i Lipidro jak już wykończę mój zapas kremów ;)
;))) mam nadzieję że to moja ostatnia przeziębieniowa wpadka w tym sezonie! Lipidro wypróbuj koniecznie ;*!
Usuńdużo zdrówka w takim razie ! :) ;*
OdpowiedzUsuńDziękuję Kochana!
UsuńSporo produktów pierwszy raz na oczy widzę :)
OdpowiedzUsuńMy mamy w aptece znowu oblężenie, paskudztwa nie chcą się od świąt odczepić, co lekko się zmieni pogoda to znowu masa recept na antybiotyki...
Także Kochana dbaj o siebie, kuruj się ładnie :) Buziaki :*:*
Buziaki ;***!
UsuńA ja nie znam żadnego z tych kosmetyków. :) Dzięki zatem za propozycje.
OdpowiedzUsuńFajnie, że zdrowiejesz. :)
Oj fajnie ;), dosyć już mam tych chorób. Zacznij od płynu Baby Dream, 15 zł i mnóstwo przyjemności :))).
UsuńZakochałam si ew tej wodzie i już nie potrafię bez niej żyć. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja :)! Buziak :*
UsuńKiedyś bardzo lubiłam tą odżywkę Loreala:)
OdpowiedzUsuńStale jest w moim ścisłym gronie ulubieńców :). Na co ją zamieniłaś?
UsuńDuuuuużo zdrówka kochana Ci życzę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :*
UsuńDobrze Cię widzieć z powrotem :-) Zdrówka :-)
OdpowiedzUsuńA na szampon Farmony może się skuszę przy okazji, ostatnio zdradzam moją Rzepę ;)
Polecam :))) i dziękuję :*
UsuńBalea chyba uszczupli moj portfel ;)
OdpowiedzUsuńAle za to wzbogaci łazienkę ;P!
UsuńTen kremik to coś w sam raz dla mnie.
OdpowiedzUsuńA płyn do kąpieli babydream jest moim szamponem nr 1 :)
Zdrowiej szybko, Kasiu!
O, muszę go wypróbować w tej roli! Kremik miodzio :)! I dziękuję :*!
Usuńo tego szamponu Farmony byłam właśnie ciekawa :) mam taką odzywkę, ale jeszcze czeka w kolejce. Może dokupię szampon do kompletu :)
OdpowiedzUsuńBaardzo mi odpowiada, świetny kosmetyk w minicenie :).
UsuńAh Balea, wszyscy już mają tylko nie ja;) Musze go w końcu dostać!:)
OdpowiedzUsuńKoniecznie :)))
UsuńTeraz już może być tylko lepiej - ach te piekielne choróbska czepiają się nas ciągle :(
OdpowiedzUsuńOj tak ;), ale już jest dobrze, na szczęście!
UsuńLacoste - Joy of pink chętnie wywącham :)
OdpowiedzUsuńa i dużo zdrówka życzę, mój synek też padł ma anginę:(
UsuńDziękuję :) Zapach piękny, koniecznie przetestuj!
UsuńNajwiększe choróbska zawszę długo się zaczynają i dopiero potem atakują ja mam to już za sobą na szczęście tzn nie wiem czy miałam takie szczęscie bo grypa dopadła mnie w samą Wigilie:( Co do zakupów to bardzo mnie zainteresował ten krem pod oczy z Tołpy;) Pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuńJest świetny, warto spróbować :).
Usuń