niedziela, 28 lipca 2013

Cupcake ... reaktywacja!

Zniknęłam na trochę, wracam, mam nadzieję że będę tutaj z Wami w miarę regularnie, jeśli nie - wybaczcie, czasem real life is hard i już. W każdym razie będę na pewno, nie wiem tylko z jaką częstotliwością ;). Mam nadzieję że wybaczycie mi moją przydługą nieobecność. 

I dzisiaj całkiem niekosmetycznie, podzielę się za to z Wami tym co ostatnio mniej lub więcej mnie zajmowało. Enjoy :).

Mam teraz śmieszną fazę na patrzenie w niebo, pstrykam zawzięcie, wpatruję się w chmury z głupią mniną... bywa ;). Tak czy siak, ten obraz Courbeta mnie zachwycił.


A to najpiękniejsze zdjęcie ever jakie znalazłam już dawno temu w necie.


Moje obserwacje uwiecznione ... ;)



Jest takie fajne, japońskie chyba, przysłowie które mówi że nawet najczarniejsza chmura ma zawsze srebrne brzegi.

A poniżej już kulinarny szał. Dzięki kochanej Łucji :* odkryłam fenomenalny blog strawberriesfrompoland gdzie co chwila odnajduję śmiesznie łatwe dania które nie zawierają dziwnych (dla mnie ;)) i obcobrzmiących składników. I piekę i gotuję ... aż się sama dziwię ;).
Oto przepyszna i bardzo łatwa w przygotowaniu tarta z mascarpone ( w oryginale były jeżyny, ja wybrałam moje ulubione borówki).


A tutaj wersja z rabarbarem, prze-pysz-na. Odpowiednio kwaśna, lekka, mniam.


... pikantna zupa z cukinii ...

 I na koniec coś mrocznego ;*.


Buziak :). Piszcie co u Was słychać!

20 komentarzy:

  1. Kochana, ogromnie się cieszę, że wróciłaś! nie poznaję Koleżanki z pieczeniem i gotowaniem - super :) muszę zaglądnąć na polecanego przez Ciebie bloga!
    a o kosmetykach sportowych pisz jeśli tylko masz ochotę - będę wdzięczna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* To szykuję cały post :), akurat ostatnio jestem w temacie ;). Buziak dla Ciebie raz jeszcze :*!

      Usuń
  2. no cupcake'u drogi wreszcie;) a nawet myslałam dziś o tym co się z Tobą dzieje;) i o tarcie z rabarbarem też, ale za cholerę nie mogę go tu dostać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci wysłać trochę, może suszony czy jak ;P? Buziak!!!

      Usuń
  3. "Real life is hard" wiem o czym mówisz bo u mnie ostatnio też ciężko z czasem wolnym na cokolwiek!

    Fajnie, że jestem z powrotem z nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się cieszę że o mnie pamiętacie, Kochane! :)

      Usuń
  4. Aha strawberriesfrompoland czytam już od dłuższego czasu i muszę powiedzieć, że uwielbiam tego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No w końcu wróciłaś:)
    Tęskniłam:*:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie ty się podziewałaś, myślałam ostatnio o Tobie co tam u Ciebie. Tak sobie myślę że może udało by nam się spotkać gdzieś na kawę w Lublinie w jakimś małym gronie, dawno się z wami nie widziałam a niestety i u mnie się dzieję, no ale jak to ładnie napisałaś "nawet najczarniejsza chmura ma zawsze srebrne brzegi." I tego się trzymajmy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, Aga, chyba padł jakiś kryzys na lubelskie blogerki. Ja jestem trzecia do kompletu. Musimy się koniecznie spotkać!

      Usuń
  7. miło Cię znowu czytać :) z fajnych blogów kulinarnych polecam Feed Me Better, jeśli lubisz jeść smacznie a zdrowo :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. wszelkie ciasta z rabarbarem nie ważne co jest więcej - są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam;P

    zapraszam serdecznie na moje rozdanie:
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/06/lato-przyjdz-rozdanie-bluzeczkowe.html
    przywołujemy lato

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochane, bardzo dziękuję Wam za pamieć :). I czekam na propozycje spotkania!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Smakołyki wyglądają znakomicie. Zdjęcia są fascynujące! :)

    OdpowiedzUsuń