środa, 20 marca 2013

In love with ... Malinowy Zdrój :)))

Różne są opinie na temat Glossy "Boxów", ja przeważnie jestem szczerze ucieszona ich zawartością, może dlatego że wyjątkowo lubię kosmetyczne niespodzianki.
Pewnego razu w pudełku znalazłam nieznany mi wcześniej żel do mycia twarzy :






Na początku spodobały mi się trzy sprawy :)

1. Żel dostałam w pełnowymiarowym opakowaniu - 200 ml.
2. Kosmetyk przeznaczony jest do cery mieszanej i tłustej.
3. Nazwa budziła pozytywne skojarzenia - "Balneokosmetyki Malinowy Zdrój".

Zacznijmy od danych jakich dostarcza nam producent:

Balneokosmetyk z leczniczą, najsilniejszą na świecie wodą siarczkową, ekstraktem z kory wierzby, borowiną i olejkiem jojoba do cery tłustej i mieszanej, ze skłonnością do zmian trądzikowych.


Głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami. Dzięki wyjątkowo delikatnym substancjom myjącym żel dokładnie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń, nie podrażniając jej i nie powodując wysuszenia, a także odblokowuje pory, chroniąc przed powstawaniem zaskórników i wągrów.


Specjalnie opracowana formuła, bogata w wodę siarczkową, borowinę i ekstrakt z kory wierzby pomaga usunąć nadmiar tłuszczu z powierzchni skóry i reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając wydzielanie sebum odpowiedzialnego za świecenie się skóry. Skutecznie zwalcza pryszcze i zapobiega powstawaniu nowych zmian trądzikowych. Dodatkowo drobinki jojoba głęboko oczyszczają i pielęgnują, zapewniając optymalne wygładzenie i nawilżenie skóry. Regularne stosowanie żelu poprawia kondycję i wygląd skóry, pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Sprawia, że pory stają się mniej widoczne, skóra jest lepiej oczyszczona i wygląda zdrowo.


Substancje aktywne:
  • najsilniejsza na świecie woda siarczkowa

    Bardzo silnie zmineralizowana woda lecznicza o wyjątkowo wysokiej zawartości bioaktywnej siarki oraz innych mikro i makroelementów takich jaki: sód, wapń, magnez, potas, chlor, brom, jod.
  • ekstrakt z kory wierzby

    Zawiera kwas salicylowy, który złuszcza, przyspiesza odnowę naskórka i działa antybakteryjnie.
  • termoaktywna borowina

    Biologicznie czynny rodzaj torfu. Zawarte w niej kwasy organiczne i sole nadają jej właściwości przeciwzapalne, ściągające, rozgrzewające i bakteriobójcze.
  • jojoba

    Zawarte w żelu drobinki jojoba głęboko oczyszczają i pielęgnują, zapewniając optymalne wygładzenie i nawilżenie skóry. Działa hamująco na naturalne wydzielanie sebum.

Sposób użycia: Żel rozprowadzić kolistymi ruchami na wilgotnej skórze twarzy, szyi i dekoltu, a następnie dokładnie spłukać ciepłą wodą. Stosować rano i wieczorem.



Bez dodatku mydła – zawiera wyłącznie delikatne roślinne środki myjące.
Niezwykle łagodny dla skóry i przyjemny w użyciu.
Nie wysusza skóry i nie powoduje uczucia ściągnięcia.
Przywraca naturalne pH.

Produkt przyjazny dla skóry, zawiera naturalny olejek grejpfrutowy. 
Nie zawiera barwników.
Testowany na skórze tłustej i mieszanej, ze skłonnością do trądziku.

Pojemność: Produkt niezwykle wydajny, duża pojemność - aż 200ml.

źródło: KLIK


Co sądzi Cupcake?

Produktu używam od około trzech tygodni, rano i wieczorem. Za wcześnie jeszcze na pełną recenzję, ale zdążyłam już zauważyć dobroczynne działanie żelu :).

- po pierwsze i najważniejsze, skóra ograniczyła wydzielanie sebum, twarz nie świeci się niezdrowo w ciągu dnia;

- drobne kuleczki zawarte w żelu są idealnie gładkie i nie powodują absolutnie żadnych nieprzyjemnych efektów ubocznych na na mojej skórze twarzy, która generalnie nie lubi ziarenek;

- żel bardzo dobrze radzi sobie z makijażem (nie stosowałam go jednak na okolice oczu);

- wygląda na to, ze ogranicza ilość wizyt nieprzyjaciół, odkąd go stosuję rzadziej sięgam po korektor ;)

- faktycznie jest bardzo wydajny - niewielka, bardzo niewielka ilość żelu wystarcza do dokładnego umycia całej twarzy,

- ma piękny zapach, choć nie malinowy ;) - pachnie pomarańczą, nie zalatuje chemią :))).

Co jeszcze? Funkcjonalne, wygodne opakowanie z "pykiem" ;) - rzecz zdecydowanie ważna w kosmetyku który stosujemy często.

Zobaczymy jak będzie się sprawował dalej i na ile wystarczy mi butelka :).

Póki co - zdecydowanie bardzo bardzo się lubimy.
Aha, jeszcze cana: - 28 zł.

Skuszone ;)?

K.




22 komentarze:

  1. Ja dzisiaj dodałam recenzję peelingu i masełka z Maliniowego zdroju z tej samej seri Balneokosmetyki:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. czuję się poważnie zachęcona! faktycznie nazwa bardzo pozytywnie sie kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy kosmetyk z tego co piszesz :) Nie znam tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają jeszcze kosmetyki do ciała :).

      Usuń
  4. ja jestem bardzo zainteresowana - lubie takie nowinki - swietny wpis - pozdrawiam serdecznie pappapa

    OdpowiedzUsuń
  5. O, to coś dla mnie :) jak na razie kupiłam Cetaphil, ale gdy mi się skończy i wypróbuję coś z Tołpy, to na pewno następny w kolejce będzie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zostałaś wyróżniona :) zapraszam do zabawy
    http://themonique-girlsjustwant.blogspot.com/2013/03/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda nieźle, mógłby się spisać i na mojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mógłby u mnie zagościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na dalsze wiadomości co do tego produktu!!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda i 'pisze się' nieźle, ale żeby wydać prawie 3 dychy na myjadło to musiałabym jeszcze rozważyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo wydajny, myślę że przy używaniu 2 razy dziennie posłuży mi przez jakieś 3 mc!

      Usuń