środa, 23 stycznia 2013

Lublin by night.

Miałam dzisiaj ciężkawy dzień w pracy ...

Postanowiłam się zatem nieco odstresować i wybrałam się na małe zakupy (haul wkrótce :)). Podsunęłam też M. miły pomysł udania się wieczorkiem do naleśnikarni i na krótki, mroźny spacerek po starym mieście. Humor znacznie mi się poprawił, waga poszła w górę ;), ale co tam, raz się żyje! Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda najstarsza część Lublina pod śniegową poduszką, zapraszam :)!


Ulica Dominikańska ...


Obok Teatru Starego ...


Po prawej ukryta jest naleśnikarnia ...


Kamienice odnowione i nieodnowione ...


Niedaleko Zamku ...


I jeszcze kilka zdjęć z naleśnikarni, mniam mniam ... To miejsce nazywa się "Zadora" i nie znalazłam w Lublinie lepszych naleśników (wyjątek - u moich rodziców ;)). Wystrój jest bardzo przytulny, ...


... wybór ogromny, ja zdecydowałam się na słodkie naleśniki z makiem, jabłkami i bitą śmietaną ... :)))


... i  piwnego grzańca który wyjątkowo mi smakował w ten mroźny wieczorek :)



Fajnie było, jak to czasem warto wyrwać się z domciu na poprawę nastroju ;)!

Buziak,

K.

60 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłe zakończenie dnia :)
    Widzę że na naleśniki warto się do Lublina wybrać :)
    Może częściej będziesz wrzucać zdjęcia miasta ??
    Byłam tylko raz przejazdem ale widzę że warto się wybra w wasze strony na dłużej :)

    Pozdrawiam z zaśnieżonej anglii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością, uważam że Lublin to bardzo ładne miasto (choć stale niedofinansowane :(). ;)

      Usuń
  3. Iiiie tam, od jednego naleśniczka [no dwóch ;)] na pewno nic nie przybędzie ;]
    A lubelskie Stare Miasto uwielbiam :) jest bardzo klimatyczne i kameralne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza "w środku" tygodnia, prawie nie ma ludzi :)!

      Usuń
  4. Fakt Lublin jest piękny:) A takie naleśniki sama bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór był ogromny!!! Następnym razem skuszę się chyba na te z konfiturą różaną :)!

      Usuń
  5. bardzo malownicze zdjęcia! i żywego ducha - wszyscy się grzeją ;)
    naleśniki brzmią przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł na doskocznie od codzienności ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pusto na ulicach! Wszyscy się grzeją i nie wychodzą z domku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to błąd, wtedy wcale nie było tak zimno :)!

      Usuń
  8. Bardzo klimatyczny wpis. Widać ta część Lublina jest piękna. No i te naleśniki... Narobiłaś mi ochoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naleśniki w Zadorze tom mistrzostwo :)!

      Usuń
  9. Zaśnieżony Lublin (ta część) jest piękny nocą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo śniegu u Ciebie:) W Szczecinie aż tyle nie ma

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne to nasze stare miasto, kiedy je śnieg zasypie ;)
    Ja w "zadorze" najbardziej lubię gryczanego naleśnika ze szpinakiem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładne miasto:)U mnie też tak biało a do tego jeszcze dzisiaj sypie:(Ja już chcę wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też marzę o słoneczku!!! Zwłaszcza że znów jestem chora!

      Usuń
  13. Świetna na starym mieście jest kawiarnia Pożegnanie z Afryką, polecam! niezła kawa, klimat... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ajj aż mi się szkoda zrobiło tamtych czasów lubelskich :) już minęły i nie wrócą ;p chadzaliśmy sobie z mężem tak na randki wieczorową porą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam nie wrócą, ruszyć się trzeba ;P!

      Usuń
  15. muszę kiedyś odwiedzić Lublin, wydaje się bardzo ładnym miastem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. w Lublinie to byłam chyba z 15 lat temu. pamiętam park na przeciw Kul'u. było tam schronisko. młodzieżowe. to był wyjazd....hm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę tego schroniska ... ale teraz dużo się pozmieniało. To kiedy przyjeżdżasz ? ;)

      Usuń
  17. Muszę namówić dziś mego M na spacer! Biedak siedzi i prace pisze, trzeba żeby się trochę przewietrzył. :)
    Takie zdjęcia mają klimat. Lubie je oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo klimatyczne zdjęcia aż nabrałam ochoty wybrać się do Lublina na naleśniki i grzańca :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie byłam, a wygląda magicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lublin zimą ma swój urok. A do tego wieczorem! A naleśniki? Jadłam tam wiele razy i za każdym razem wychodziłam bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja mama pracowała przez jakiś czas w Lublinie i bardzo mi się tam podobało :) A w Holandii specjałem są naleśniki z żółtym serem, bekonem, cukrem pudrem i syropem :D Pychota!

    Zostałaś otagowana :)

    http://zanka-pl.blogspot.nl/2013/01/the-versatile-blogger-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyy cukrem pudrem ... żółtym serem ... ;P brzmi szokująco :) Dziękuję za TAG :)!

      Usuń
  22. Muszę się tam wybrać, skoro polecasz:)Do zobaczenia w sobotę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz musisz, fajne jedzonko :), ładne miejsce.

      Usuń
  23. Kochana napisz dzisiaj do mnie na gg bo musimy dopracować szczegóły na jutro!!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Strasznie lubię Lublin nocą :)
    Czuć wtedy jego klimat :)

    Pozdrawiam i gratuluję bardzo udanych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. idealny pomysł na spędzenie zimowego popołudnia w Lublinie;))

    www.karmellove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Zostałaś otagowana :) zapraszam do zabawy !

    http://anciapancia.blogspot.com/2013/01/tag-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Byłam raz w Lublinie, fotki świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  28. http://mojakosmetykomania.blogspot.com/2013/01/tag-stresowi-powiedz-nie.html otagowałam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko przestanę trąbić jak słoń będzie TAG :)!

      Usuń