poniedziałek, 5 listopada 2012

Alterra - dezodorant ...



Na pewno znacie go z półek w R. Stał się jednym z moich łupów z ubiegłego miesiąca, kiedy to korzystałyśmy wszystkie z dobrodziejstw rossmanowskiej promocji ;). Kosztował jakieś 6 czy 7 zł. 

Od pewnego czasu szukam naturalnego dezodorantu. I będę szukać dalej. Dezodorant z Alterry niestety zupełnie się nie sprawdził. Dałam mu kilkanaście szans, ale w końcu wylądował w koszu. Dlaczego? Bo nie działa :(. Nie zapewnił mi żadej ochrony przed poceniem się. Miałam wręcz wrażenie że potęguje wrażenie "nieświeżości". Podobną przygodę przeżyłam z dezodorantem Crystal :(. Dodam, że nie cierpię na nadmierną potliwość. Achh, powinnam była te 7 zł zainwestować w dobrą czekoladę ;).

Powróciłam więc do mojej kulki z Avonu o zapachu "Slip into". Ekologiczna nie jest, ale działa i pięknie pachnie. 

A jak u Was sprawdzają się naturalne dezodoranty? Czy tylko ja jestem dziwolągiem na którego natura nie działa??? Może polecicie mi Wasze ulubione "kulki"? Pozdrawiam i przypominam że za cztery dni weekend ;P. K.

23 komentarze:

  1. niestety u mnie te naturalne tez sie nie sprawdzaja. Crystal wyzladowal w koszu. Na tego mialam chrapke ale ostatecznie sie nie zdecyzdowalam, i dobrze. Dzieki Ci...

    OdpowiedzUsuń
  2. to już wiem, że się na niego nie skuszę ;) Identyczną przygodę miałam z Crystal. Chyba nie mam cierpliwości do szukania tego "naturalnego" ideału i sięgnę po Rexonę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ile dezodorantów można wysłać do śmietnika ;0?

      Usuń
  3. Nigdy mnie nie kusiły antyperspiranty Alterry bo jestem wierna Rexonie i Nivea :)

    Kiedys bardzo lubiłam kulki Avonu ale pobrudziły mi ubrania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rexonę też bardzo lubię :)! Avon faktycznie trochę brudzi...

      Usuń
  4. Na mnie takie naturalne też nie działąją, ja używam teraz Bioderma sensibio, ale bardziej byłam zadowolona z Vichy, z ta zielona zakrętką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam chamskiej rexony lub garniera i nie bawię się w naturalne subtelności pod pachą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja znowu lubię się z dove w sztyfcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sztyfcie nie miałam nigdy, nie jest za kremowy, za gęsty do rozprowadzenia?

      Usuń
  7. nooo za cztery dni juz niedlugo :D
    nie widziałam i nie używałam takiego specyfiku....zaciekawiłaś mnie tym naturalnym dezedorantem może wypróbuję zakupy tusz tusz ;)
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A to jest typowy dezodorant czy antyperspirant?
    Jeżeli dezodorant, to ma tylko ładnie pachnieć, a ochronę ma nam zapewnić antyperspirant ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam identyczny, jednak dla mnie jakoś jest spoko ;) żadna rewelka, no ale jak jest to zużyję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z tym draniem miałam to samo i wybrałam Dove w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam , pierwszy raz go widzę;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy go nie używałam, ale teraz wiem, że mam przynajmniej go nie kupować :) Ja co jakiś czas zmieniam, ale często powracam do Rexony w sprayu, a teraz mam w sztyfcie i też się bardzo dobrze sprawdza (najbardziej podpasowała mi wersja aloesowa) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rexona i u mnie się sprawdza, ale wersji z aloesem nie próbowałam!

      Usuń