środa, 8 sierpnia 2012

I jeszcze jeden ...

... post. Pomęczę Was trochę swoją osobą - przyszło sierpniowe Glossybox :).


Tym razem w pudełku znalazłam :

Kokosowy peeling do ciała (Charmine Rose) - nie znam ani firmy, ani produktu, chętnie przetestuję. Jednak pojemność nie powala na kolana - 50 ml. peelingu do ciała to troszkę mało. Cena za pełny produkt -  200 ml. - 44,80 zł.



Krem do biustu z efektem Push Up (Clarena), 30 ml. - ma zwiększać objętość biustu i modelować jego kształt. No no ... ciekawa jestem efektu ;). Cena - 76 zł./ 200 ml.



Krem pod oczy All about eyes (Clinique) - ten produkt najbardziej mnie ucieszył. Lubię Clinique, ale rzadko coś kupuję bo ceny jakoś mi się nie podobają ;P.Ten krem miałam ochotę wypróbować od dawna, mam nadzieję że próbka 5 ml. wystarczy mi na około 2 tygodnie. 165 zł./ 15 ml.

Żel pod prysznic z ekstraktem z werbeny (L'Occitane) - pięknie pachnie, cytrusowo i ziołowo. Szkoda że jest go niewiele - 30 ml. Myślę że 50 ml. to minimum w przypadku produktów do ciała :( 59 zł./ 250 ml.



Mydło z kawałkami liści werbeny (L'Occitane) - w kształcie liścia, waży 25 g. czyli jest to 1/3 pełnego produktu. 22 zł / 75 g.



Szampon BC oil Miracle (Schwarzkop) - 30 ml. Szampon zawiera olejek arganowy, ma odżywiać nawet włosy suche i zniszczone. 55 zł./ 200 ml.

Szminka Lipstick fashion (Kryolan dla Glossybox) - pomadka w kolorze Glossy pink, posiadająca właściwości ochronne. 30 zł./ 4g.



Czy jestem zadowolona? Zawartość poprzedniego pudełka bardziej mnie ucieszyła. Najbardziej podoba mi się krem pod oczy i pomadka. Denerwuje mnie natomiast fakt że pojemności kosmetyków do ciała są bardzo niewielkie - 30 ml. żelu pod prysznic to dwa użycia. No i mydełko ... Mydełka różnej maści są naprawdę ogólnodostępne, wolałabym większy żel pod prysznic.

Przepraszam że zdjęcia nie są najlepsze, światło jest do niczego, a ja koniecznie chciałam Wam napisać o nowym GB.

A co Wy myślicie o sierpniowym Glossybox? Czy któryś produkt szczególnie Was zainteresował? Czy warto za GB zapłacić te 50 zł? A co myślicie o mydłach w pudełkach kosmetycznych ?! Czy to nie przesada :( ?

Cupcake.

7 komentarzy:

  1. Mi się w sumie zawartość podoba, chociaż męczy mnie kolejny żel pod prysznic, kolejny peeling do ciała, kolejny krem do twarzy... Przez własne roztrzepanie musiałam zablokować kartę kredytową i to był bodziec, żeby zrezygnować z subskrypcji. W sumie czuję ulgę, że uwolniłam się od kolejnych pudełek ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie denerwują mydła, ale poczekam jeszcze, może się w GB poprawią ;). Wiesz że Douglas ma pudełka? Zamawiając wiesz już co w pudle znajdziesz, i oczywiście skusiłam się wczoraj i zamówiłam. Jak tylko przyjdzie to się pochwalę ;))).
      OdpowiedzUsuń

      Usuń
  2. Ja tam bym się ucieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej cieszyłabym się z pomadki i kremu pod oczu. Zgadzam się, że produkty do pielęgnacji ciała powinny być większe, żeby tak naprawdę je wypróbować. Przynajmniej było 7 produktów zamiast 5-ciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przynajmniej dali więcej ;).

      Usuń